poniedziałek, 28 września 2015

Rozdział 9

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

W Drzwiach stał on.Mój nowy znajomy - Rafał.Bardzo ucieszyła mnie jego twarz.
-Cześć Laura !!!
-Cześć Rafał !!!
-Miło cię znowu widziec.
-Ciebie tez.
-Wiem , ze znamy się krótko , ale kiedy cię zobaczyłem pierwszy raz poczułem cos w sobie.
-Co ??? Co poczułes ???
-Niewazne.
-Prosze powiedz.
-Dobrze powiem ci, tylko nie gniewaj się na mnie , dobrze.
-Dobrze.
-Poczułem jakbysmy się znali od zawsze.
-Rozumiem cię.
-Jak to ???
-Tez to poczułam.
-Naprawde bo mam cos dla ciebie.
Rafał nagle wyjął ze swej torby prezent.




-Prosze Laura.To dla ciebie.
-Dziękuje.Nie musiałes mi tego dawac.
W Srodku znajdowała się rzecz,która zachwyciła Laurę.Była zachwycona.W srodku znajdował się mały podarunek od chłopaka - Siatkarski Medalion.



-Jest przepiękny.
-Ten medalion wiązę się z historią mojej rodziny.Mój ojciec i dziadek dziękij niemu odnosili sukcesy.Obaj chcieliby , zebym teraz tez grał w siatkówkę , ale jest na to za pózno.Tego nie da się juz nadrobić.
-Moze da się ???
-Nie.Nie nadrobie tych wszystkich zaległości.
-A właściwie dlaczego masz je ???
-Moja matka trafiła z cięzkim rakiem do szpitala i tam po 6 miesiącach walki zmarła.
-Biedny.Współczuje ci.
-Po jej smierci nie mogłem trenowac,poniewaz ciągle o niej myslałem.A obiecałem jej , ze zawsze będę wiązał swoje zycie z siatkówką.
-Moze będę mogła ci pomóc.Pomogę ci nadrobic zaległości.
-Dziękij Laura,ale to nic nie da.Ale doceniam twoje starania.

W myslach Laura nie zamierzała odpuscic.Wymysliła plan jak pomóc Rafałowi i zaczeła go powoli realizować.

-Moze pójdziemy na spacer.
-Ale gdzie ???
-Tu niedaleko jest przepiękny Park.
-Zgodna.
-To chodzmy.

Wysli razem z domu Laury i udali się do Domu Laury.Nagle pojawił się tam on.
-Laura , kto to idzie w naszą stronę ???
-O nie.
-Co się dzieję.
-Tylko nie on.
-Kim on jest ???
-To jest mój były -  Kacper.
-Spokojnie.Nie bój się.Obronie się.
-Nie boje się.
Nagle Kacper gwałtownie podszedł w ich kierunku.
-Laura , ty się puszczasz.
-Wes isc stąd.
-Ty mnie zdradzasz.
-A co ci do tego.
-Ja cię kocham
-Kochasz ??? I ty mnie zdradzasz.
-Tu się puknij.
-Z tym wiesniakiem.
-Wes się zamknij.To ty mnie zdradziłem.
-To nie prawda.
-Prawda.
-Nie.
-Tak.
-Zamknij się.

Nagle Laura nie wytrzymała i wzięła walneła Kacpra w twarz.On nagle podniósł na nią swoje pięści.
-Spokojnie Kolezko.
-Zamknij sie.
-Nie będziesz bił Laury.
-A chcesz się przekonac.
-No dawaj.

Nagle z twarzy Kacpra zniknął usmiech.A pojawił się strach.Zaczął on uciekac w drugą stronę.Laura była dumna ze swego przyjaciela.

-Rafał,byłes swietny.Dziękuje ci za to.
-Nie ma za co.Nie pozwole zeby ktoś cię skrzywdził.Chodz odprowadze cię do domu.
-Okej.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Godzine Pózniej.

Ale ten Rafał był dzielny.Obronił mnie przed Kacprem.Teraz juz wiem , ze definitywnie to koniec między nami.Zamierzam pomóc Rafałowi w powrocie do siatki.Zrobie wszystko , zeby znowu poczuł się tak jak dawniej...


#Skra_And_Mika


Przybywam z Dziewiątką.Mam nadzieje ze wam się podoba.Od tej pory będę sam pisał tego bloga.Mam nadzieje , ze dam radę.


Czytasz + Komentujesz = Motywujesz :D





3 komentarze:

  1. Dopiero znalazłam tego bloga i bardzo mi się podoba :) Informuj mnie ;)
    Zapraszam do siebie na kolejny rozdział :)
    http://w-rytm-siatkarskich-serc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na nowy wpis :D
    you-in-my-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do siebie na kolejny wpis :)
    you-in-my-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń